marketing – konieczność czy zmora XXI wieku?

Ktoś kiedyś powiedział, że żyjemy w świecie zdominowanym przez nachalną reklamę i kolorowe banery, które zdobią ściany niemal każdej miejskiej przestrzeni. Trudno się nie zgodzić, w końcu większość z nas pędzi swój żywot w betonowych molochach, i doskonale zdaje sobie sprawę z charakteru co niektórych praktyk marketingu. Ale czy to oznacza, że jest on niepotrzebny, a specjaliści z branży reklamowej powinni czym prędzej wyregulować intensywność takich działań? Odpowiedź brzmi – niezupełnie. Aby nie rzecz- w żadnym wypadku.
Działania marketingowe to wbrew pozorom konieczność naszych czasów, zwłaszcza, że każdemu z nas zależy dostępie do wysokojakościowych produktów.

Reklama reklamie nierówna

W czasach dawniejszych, by nie powiedzieć- zamierzchłych, dobra reklama stanowiła niekiedy jedyną wartość produktu. Wówczas to, artykuły z obszaru telesprzedaży rodziły słuszne wątpliwości i obawy, ponieważ niejednemu z nas, zdarzyło się usłyszeć co nieco o bublach i podróbkach, od których roiło się na rynku. Dla niektórych los okazał się mniej łaskawy i sami stawali się nie szczęśliwymi posiadaczami jednego z takich artykułów.
Dziś jest inaczej. Jakość oferowanych produktów podskoczyła, a marketing skupił się głównie na działaniach cyfrowych. Co nie jest niczym dziwnym bowiem jak dobrze wiemy, XXI wiek to czasy wszędobylskiego internetu. Oczywiście w parze ze zmianami techniki, przeobrażeniu uległa również sama koncepcja marketingu.

Pozycjonowanie – czyli widoczność ponad wszystko

Na pozór nieczytelna różnica, jaka występuje pomiędzy zwracaniem uwagi a widocznością, doskonale oddaje formułę współczesnego marketingu, jasna zwłaszcza w kontekście marketingu internetowego.
Szok i prowokacje nie zdają już egzaminu. W czasach gdzie niejeden internauta oburza bardziej niż drużyna złożona z plejady największych gwiazd rocka, impuls reklamowy blednie. Ale żeby zbytnio nie upraszczać, należy szybko sprostować, i dodać, że promocja to nie tylko szok ale również powolne i konsekwentne budowanie wizerunku, strategia marki oraz wdrażanie rozwiązań długofalowych. I to na tym właśnie koncentruje się marketing w XXI wieku.
Dobrym przykładem jest pozycjonowanie, które polega na wzmacnianiu rozpoznawalności strony, poprzez nasycanie słowami kluczowymi, publikowanie dobrego contentu czy też poprawę struktury kodu. Sam proces jest długotrwały ale doskonale uzupełnia reklamę płatną.

Wciąż Cię widzę – czyli stała obecność produktu

Artykuł czy usługa, choćby nawet najlepsza, nie sprzeda się sama. Ale brak sprawczości to nie wszystko. Dodatkową przeszkodą jest stała obecność innego produktu, który może być równie dobry żeby nie powiedzieć lepszy. Co wtedy?
Odpowiedzią jest jeszcze zwinniejszy marketing online i widoczność. Tylko poprzez stały wzrost pozycji rankingowej oraz bliskość z klientem, możemy uczynić nasz towar godnym zakupu. Przynajmniej w oczach nabywcy.
Tak więc walka jest nieunikniona, i nie chodzi o to, że reklamowe sztaby wszystkich przedsiębiorstw, zmówiły się w jednym punkcie wojennego kodeksu dotyczącym zmasowanego ataku na naszą percepcję, ale o fakt, że aby w gąszczu treści wszelakich uczynić artykuł produktem nadającym się do sprzedaży. W innym przypadku, przepadnie on na rubieżach, poza przestrzenią naszej uwagi i ostatecznie ulegnie zapomnieniu. Nie sprzedając tak naprawdę nic. Wniosek warty zapamiętania bo jak dobrze wiemy pozycjonowane są dziś również firmy usług medycznych czy też inne organizacje, dla których pieniądze nie są jednym celem.